Grupa Wdrożeniowa
  1. Start
  2. Wdrożenia
  3. Ani-wet

Case study  ·  sklep zoologiczny  ·  Sellasist WMS

Magazyn oddał przestrzeń. Firma otworzyła sprzedaż B2B.

Ani-wet sprzedaje karmy, preparaty weterynaryjne i akcesoria ponad 200 marek — dla psów, kotów, ptaków, gryzoni, akwarystyki i zwierząt gospodarskich. To towar ciężki i objętościowy, przyjmowany paletami. Wdrożyliśmy u nich Sellasist wraz z modułem WMS. Projekt miał przyspieszyć kompletację — skończył się nowym kanałem sprzedaży.

Wyniki

25 → 58 zamówień na godzinę

Wydajność jednego pracownika przy kompletacji, po wprowadzeniu wózków z koszykami i tras wyznaczanych przez system.

−50% kroków magazyniera

Średnia droga pokonywana przy jednym zamówieniu skróciła się o połowę. Kompletacja to głównie chodzenie i szukanie — i jedno, i drugie zniknęło.

10% → 0,2% błędów przy przyjęciach

Kontrola dostawy ze skanem na wejściu. Rozbieżność wychodzi przy rozładunku, a nie miesiąc później przy inwentaryzacji.

Do tego efekt, którego nie było w założeniach projektu: uporządkowanie stref i lokalizacji zwolniło tyle powierzchni, że firma mogła zacząć obracać paletami — i uruchomić sprzedaż hurtową.

Kto

Ani-wet to sklep zoologiczny ze Stabrowa pod Zamościem, prowadzący sprzedaż internetową w kategorii, która magazynowo należy do najtrudniejszych. Karmy suche schodzą w workach kilkunastokilogramowych, preparaty weterynaryjne wymagają kontroli serii i dat, a asortyment obejmuje wszystko od akwarystyki po produkty dla pszczół i zwierząt gospodarskich — ponad 200 marek.

Połączenie ciężkiego, objętościowego towaru z bardzo szerokim asortymentem daje magazyn, w którym miejsce kończy się szybciej niż pomysły na rozwój.

Punkt wyjścia

Firma rosła, a magazyn zaczynał być wąskim gardłem w trzech miejscach naraz.

  • Brak miejsca. Towar stał tam, gdzie się zmieścił. Palety z dostawy nie miały gdzie czekać na rozłożenie, więc blokowały przejścia — a to spowalniało wszystkich pozostałych.
  • Przyjęcia sprawdzane pobieżnie. Zgodność dostawy z dokumentem weryfikowano na oko. Około jedna dziesiąta przyjęć zawierała rozbieżność, która wychodziła dopiero przy inwentaryzacji albo — gorzej — przy kompletacji zamówienia klienta.
  • Kompletacja oparta na pamięci. Pracownik zbierał jedno zamówienie, wracał, brał następne. Wydajność zatrzymywała się w okolicach 25 zamówień na godzinę i nie dało się jej podnieść bez dokładania ludzi.

Co zrobiliśmy

Magazyn Ani-wetu pracuje dziś na Sellasist WMS — module magazynowym tego samego systemu, w którym firma prowadzi sprzedaż. Nie ma więc drugiego programu do magazynu ani synchronizacji stanów między nimi: produkt, lokalizacja i zamówienie są jednym zapisem. Na wynik złożyły się cztery rzeczy.

1. Kontrola na wejściu, zanim towar wejdzie w głąb magazynu

Przyjęcia dostaw przeszły na skanowanie z weryfikacją względem dokumentu. To zmiana, która wygląda na drobiazg, a jest najbardziej opłacalnym elementem całego projektu: błąd wychwycony przy rozładunku kosztuje minutę, ten sam błąd wykryty miesiąc później kosztuje inwentaryzację, reklamację u dostawcy i niezrealizowane zamówienie klienta. Udział rozbieżności spadł z około 10% do 0,2%.

2. Rozdzielenie stref i uwolnienie powierzchni

Najważniejsza część projektu nie odbyła się w systemie, tylko w hali. Rozdzieliliśmy lokalizacje podręczne — te, z których zbiera się na co dzień — od zapasu składowanego wyżej i głębiej. Przy karmach różnica jest ogromna: rotujący asortyment zajmuje wąską strefę na wysokości rąk, a reszta idzie w górę.

Efektem ubocznym, który okazał się najważniejszy, było odzyskanie powierzchni. Magazyn przestał być zapchany nie dlatego, że ubyło towaru, tylko dlatego, że towar wreszcie miał przypisane miejsce.

3. Wózki z koszykami zamiast pojedynczych zamówień

Zamiast kompletować zamówienie po zamówieniu, pracownik wyrusza z wózkiem obsadzonym koszykami i zbiera kilkanaście zamówień w jednym przejściu przez halę. Sellasist WMS pilnuje, do którego koszyka trafia dana sztuka, i prowadzi po trasie ułożonej pod układ regałów.

To właśnie ta zmiana odpowiada za skok z 25 na 58 zamówień na godzinę. Warto zwrócić uwagę, skąd bierze się różnica: nie z tego, że ktoś zaczął szybciej chodzić, tylko z tego, że przestał chodzić tam i z powrotem oraz przestał szukać towaru na półce.

4. Uporządkowanie procesu wokół magazynu

Równolegle ułożyliśmy regułami to, co dzieje się przed magazynem i po nim: na kompletację trafiają wyłącznie zamówienia opłacone i mające pokrycie w stanie, dokumenty i etykiety powstają automatycznie, przesunięcia między strefami są dokumentowane. Magazyn przestał być miejscem, w którym proces się zatrzymuje i czeka na decyzję człowieka.

Efekt, którego nie było w założeniach

Projekt zaczynał się od pytania o wydajność kompletacji. Odpowiedź na nie jest w liczbach na górze strony. Ale najciekawsze wydarzyło się obok.

Odzyskana przestrzeń i uporządkowane procesy dały coś, czego wcześniej po prostu nie było: miejsce na obrót paletowy i zaplecze do obsługi większych, powtarzalnych zamówień. Firma mogła wejść w sprzedaż hurtową — kanał, który przy zapchanym magazynie i przyjęciach sprawdzanych na oko byłby ryzykowny, bo hurt nie wybacza pomyłek w ilościach.

To jest argument, który przy wycenie wdrożenia bardzo trudno wpisać do arkusza, bo nie jest oszczędnością. Jest nowym przychodem, który stał się możliwy dopiero wtedy, gdy magazyn przestał być ograniczeniem.

Magazyn hamuje Twój rozwój, a nie tylko spowalnia wysyłki? Na konsultacji patrzymy nie tylko na czas kompletacji, ale i na to, co uporządkowanie hali otwiera po stronie sprzedaży.

Umów bezpłatną konsultację

Co z tego wynika dla innych sklepów

  • Przy ciężkim towarze najpierw licz przestrzeń, potem sekundy. W kategoriach takich jak karmy, chemia czy napoje ograniczeniem jest metraż, a nie tempo pracownika.
  • Kontrola przyjęć zwraca się najszybciej. Jest najtańszym elementem wdrożenia, a odcina błędy, które później mnożą koszty w całym łańcuchu.
  • Wózki z koszykami to decyzja, nie ustawienie. Zbieranie wielu zamówień naraz opłaca się przy dużej liczbie małych przesyłek. Przy zamówieniach jednopozycyjnych albo bardzo dużych efekt będzie mniejszy.
  • Uporządkowany magazyn otwiera kanały sprzedaży. Hurt, subskrypcje, odbiory osobiste — wszystko to wymaga zaplecza, którego zapchana hala nie ma czym obsłużyć.

Powiązane materiały

Konsultacja

Policzmy to na Twoim magazynie.

Napisz, ile zamówień dziennie wychodzi z Twojego magazynu i jak dziś wygląda kompletacja. Wskażemy, które elementy dadzą efekt najszybciej i ile to realnie kosztuje.

kontakt@grupawdrozeniowa.pl

Co się wydarzy

  1. 01

    Odpowiadamy w jeden dzień roboczy i proponujemy termin.

  2. 02

    30–45 minut rozmowy o Twoim procesie — bez prezentacji sprzedażowej.

  3. 03

    Ustalamy zakres audytu i dalsze kroki.