Grupa Wdrożeniowa
  1. Start
  2. Blog
  3. E-commerce

Koszyk na ekranie telewizora. Co zakupy z 1984 roku mówią o dzisiejszym e-commerce?

W Gateshead zakupy trafiały do domu po zamówieniu przez telewizor. Historia Jane Snowball pokazuje, dlaczego ekran to dopiero początek obsługi zamówienia.

E-commerce Czas czytania: 5 min Publikacja: 2026-10-25 · Aktualizacja: 2026-10-25

W 1984 roku 72-letnia Jane Snowball zamawiała artykuły spożywcze, patrząc w ekran domowego telewizora. Wybierała produkty ze sklepu Tesco, a zakupy przyjeżdżały do jej domu w Gateshead. Tę historię można potraktować jak sympatyczną ciekawostkę z dziejów techniki. Dla właściciela sklepu ma jednak drugi, bardzo współczesny sens: po złożeniu zamówienia ktoś nadal musi znaleźć towar, przygotować go i dostarczyć.

Telewizor, telefon i komputer po drugiej stronie

Według archiwum Michaela Aldricha w 1979 roku połączył on zmodyfikowany telewizor, zwykłą linię telefoniczną i komputer obsługujący transakcje. System oferowano komercyjnie od 1980 roku, przede wszystkim firmom. Domowe zakupy w Gateshead były późniejszym zastosowaniem tego pomysłu.

Telewizor pełnił tu funkcję terminala. Pozwalał dotrzeć do danych przechowywanych na odległym komputerze. Opis eksponatu ROCC Server w Centre for Computing History wyjaśnia, że dostęp odbywał się przez usługę Viewdata i linię telefoniczną. W domowym urządzeniu spotkały się więc dwie dobrze znane wówczas rzeczy: ekran telewizora i połączenie telefoniczne.

Koszyk już był. Płatności na ekranie jeszcze nie

W projekcie wspieranym przez władze Gateshead mieszkańcy mogli przeglądać katalog produktów i dodawać je do koszyka. Muzeum podaje ważny szczegół: system nie umożliwiał płatności online. Kupujący płacił przy dostawie zakupów z Tesco.

To ciekawy punkt odniesienia dla współczesnego sklepu. Elektroniczny wybór towaru, zapłata i doręczenie stanowią różne etapy jednego zakupu. W Gateshead część z nich odbywała się zdalnie, a część podczas spotkania z dostawcą. Już taki układ pozwalał zamówić zakupy z domu.

Dlaczego zapamiętano właśnie Jane Snowball?

Za tą opowieścią stoi także historia poszukiwania dowodów. W tekście Finding Mrs Snowball Aldrich opisał odtwarzanie wydarzeń z czasopism, wycinków prasowych i materiału telewizyjnego. Przywołał artykuł z września 1984 roku, według którego system zaczął działać w prywatnym domu i w mieszkaniu wspomaganym w maju tego samego roku.

W styczniu 2009 roku odnaleziono również nagranie ITN pokazujące Jane Snowball podczas zakupów. Na maj 2009 roku Gateshead Council zaplanował spotkanie upamiętniające przedsięwzięcie w jego 25. rocznicę, z udziałem syna Jane Snowball. Dzięki zachowanym materiałom znamy konkretne urządzenie, uczestniczkę i sposób zamawiania. To znacznie ciekawsze niż sama etykieta „początki e-commerce”.

Za ekranem pracował zwykły supermarket

Archiwum Aldricha wskazuje, że w eksperymentach w Gateshead oraz później w Bradford zamówienia przygotowywały supermarkety. Nowy kanał korzystał z istniejących sklepów i ich zaplecza. W tej historii szczególnie interesujące jest właśnie połączenie domowego urządzenia z pracą ludzi po drugiej stronie.

Dziś ekranem może być telefon, sklep internetowy albo oferta w serwisie sprzedażowym. Dla zespołu realizującego zamówienie warto sprawdzić cztery rzeczy:

  • Skąd wiadomo, że zamówienie wpłynęło? Pracownik powinien wiedzieć, gdzie je zobaczy i po czym pozna, że może rozpocząć realizację.
  • Który dokładnie towar trzeba przygotować? Nazwa, wariant i liczba sztuk muszą pozwalać znaleźć właściwy produkt na półce.
  • Co zrobić, gdy produktu brakuje? Ustal wcześniej, kto wyjaśnia brak i jak pozostałe osoby dowiadują się o decyzji.
  • Po czym wiadomo, że zamówienie jest gotowe? Uzgodnij, co oznacza zakończenie kompletacji, a co przekazanie przesyłki do wysyłki.

Te pytania są praktycznym wnioskiem z historii, a nie opisem procedur stosowanych w Gateshead. W Twojej firmie odpowiedzi zależą od asortymentu, zespołu i używanych programów.

Nowy kanał sprzedaży warto przejść od koszyka do wysyłki

Przed uruchomieniem kolejnego kanału przejdź z zespołem jedno zamówienie próbne. Zobacz, gdzie pojawia się ono po stronie sklepu, jak trafia do realizacji i w którym miejscu trzeba ponownie przepisać dane. Sprawdź również sytuację z brakującym towarem. Dzięki temu rozmowa o integracji zacznie się od rzeczywistej pracy ludzi.

Gdy sklep korzysta z Sellasist i Subiekta GT, jednym z rozwiązań łączących te systemy jest AB Connect AppsBusters. Zakres wymiany zamówień, dokumentów, stanów i cen opisuje instrukcja AB Connect. Wybór programu powinien wynikać z ustalonego sposobu pracy i potrzebnej konfiguracji.

Chcesz przygotować taki przepływ w swojej firmie? Omów płatne wdrożenie lub konsultację Grupy Wdrożeniowej z Marcinem: 666 998 847. Warto zacząć od jednego zamówienia i miejsc, w których Twój zespół traci czas. Historia z domowym telewizorem przypomina, jak wiele zależy od tego, co dzieje się po wybraniu produktów.

Źródła

Powiązane materiały

Konsultacja

Przygotujmy zakres rozmowy o wdrożeniu.

Napisz, w ilu kanałach sprzedajesz i ile zamówień dziennie obsługujesz. Omówimy proces i ustalimy, jaki zakres wdrożenia warto rozważyć.

kontakt@grupawdrozeniowa.pl

Co się wydarzy

  1. 01

    Ustalamy termin rozmowy i potrzebne informacje.

  2. 02

    Rozmowa o obecnym procesie i potrzebach.

  3. 03

    Ustalamy zakres dalszej analizy i prac.