Koszyk na ekranie telewizora. Co zakupy z 1984 roku mówią o dzisiejszym e-commerce?
W Gateshead zakupy trafiały do domu po zamówieniu przez telewizor. Historia Jane Snowball pokazuje, dlaczego ekran to dopiero początek obsługi zamówienia.
W 1984 roku 72-letnia Jane Snowball zamawiała artykuły spożywcze, patrząc w ekran domowego telewizora. Wybierała produkty ze sklepu Tesco, a zakupy przyjeżdżały do jej domu w Gateshead. Tę historię można potraktować jak sympatyczną ciekawostkę z dziejów techniki. Dla właściciela sklepu ma jednak drugi, bardzo współczesny sens: po złożeniu zamówienia ktoś nadal musi znaleźć towar, przygotować go i dostarczyć.
Telewizor, telefon i komputer po drugiej stronie
Według archiwum Michaela Aldricha w 1979 roku połączył on zmodyfikowany telewizor, zwykłą linię telefoniczną i komputer obsługujący transakcje. System oferowano komercyjnie od 1980 roku, przede wszystkim firmom. Domowe zakupy w Gateshead były późniejszym zastosowaniem tego pomysłu.
Telewizor pełnił tu funkcję terminala. Pozwalał dotrzeć do danych przechowywanych na odległym komputerze. Opis eksponatu ROCC Server w Centre for Computing History wyjaśnia, że dostęp odbywał się przez usługę Viewdata i linię telefoniczną. W domowym urządzeniu spotkały się więc dwie dobrze znane wówczas rzeczy: ekran telewizora i połączenie telefoniczne.
Koszyk już był. Płatności na ekranie jeszcze nie
W projekcie wspieranym przez władze Gateshead mieszkańcy mogli przeglądać katalog produktów i dodawać je do koszyka. Muzeum podaje ważny szczegół: system nie umożliwiał płatności online. Kupujący płacił przy dostawie zakupów z Tesco.
To ciekawy punkt odniesienia dla współczesnego sklepu. Elektroniczny wybór towaru, zapłata i doręczenie stanowią różne etapy jednego zakupu. W Gateshead część z nich odbywała się zdalnie, a część podczas spotkania z dostawcą. Już taki układ pozwalał zamówić zakupy z domu.
Dlaczego zapamiętano właśnie Jane Snowball?
Za tą opowieścią stoi także historia poszukiwania dowodów. W tekście Finding Mrs Snowball Aldrich opisał odtwarzanie wydarzeń z czasopism, wycinków prasowych i materiału telewizyjnego. Przywołał artykuł z września 1984 roku, według którego system zaczął działać w prywatnym domu i w mieszkaniu wspomaganym w maju tego samego roku.
W styczniu 2009 roku odnaleziono również nagranie ITN pokazujące Jane Snowball podczas zakupów. Na maj 2009 roku Gateshead Council zaplanował spotkanie upamiętniające przedsięwzięcie w jego 25. rocznicę, z udziałem syna Jane Snowball. Dzięki zachowanym materiałom znamy konkretne urządzenie, uczestniczkę i sposób zamawiania. To znacznie ciekawsze niż sama etykieta „początki e-commerce”.
Za ekranem pracował zwykły supermarket
Archiwum Aldricha wskazuje, że w eksperymentach w Gateshead oraz później w Bradford zamówienia przygotowywały supermarkety. Nowy kanał korzystał z istniejących sklepów i ich zaplecza. W tej historii szczególnie interesujące jest właśnie połączenie domowego urządzenia z pracą ludzi po drugiej stronie.
Dziś ekranem może być telefon, sklep internetowy albo oferta w serwisie sprzedażowym. Dla zespołu realizującego zamówienie warto sprawdzić cztery rzeczy:
- Skąd wiadomo, że zamówienie wpłynęło? Pracownik powinien wiedzieć, gdzie je zobaczy i po czym pozna, że może rozpocząć realizację.
- Który dokładnie towar trzeba przygotować? Nazwa, wariant i liczba sztuk muszą pozwalać znaleźć właściwy produkt na półce.
- Co zrobić, gdy produktu brakuje? Ustal wcześniej, kto wyjaśnia brak i jak pozostałe osoby dowiadują się o decyzji.
- Po czym wiadomo, że zamówienie jest gotowe? Uzgodnij, co oznacza zakończenie kompletacji, a co przekazanie przesyłki do wysyłki.
Te pytania są praktycznym wnioskiem z historii, a nie opisem procedur stosowanych w Gateshead. W Twojej firmie odpowiedzi zależą od asortymentu, zespołu i używanych programów.
Nowy kanał sprzedaży warto przejść od koszyka do wysyłki
Przed uruchomieniem kolejnego kanału przejdź z zespołem jedno zamówienie próbne. Zobacz, gdzie pojawia się ono po stronie sklepu, jak trafia do realizacji i w którym miejscu trzeba ponownie przepisać dane. Sprawdź również sytuację z brakującym towarem. Dzięki temu rozmowa o integracji zacznie się od rzeczywistej pracy ludzi.
Gdy sklep korzysta z Sellasist i Subiekta GT, jednym z rozwiązań łączących te systemy jest AB Connect AppsBusters. Zakres wymiany zamówień, dokumentów, stanów i cen opisuje instrukcja AB Connect. Wybór programu powinien wynikać z ustalonego sposobu pracy i potrzebnej konfiguracji.
Chcesz przygotować taki przepływ w swojej firmie? Omów płatne wdrożenie lub konsultację Grupy Wdrożeniowej z Marcinem: 666 998 847. Warto zacząć od jednego zamówienia i miejsc, w których Twój zespół traci czas. Historia z domowym telewizorem przypomina, jak wiele zależy od tego, co dzieje się po wybraniu produktów.
Źródła
- Michael Aldrich — Finding Mrs Snowball (2009)
- Michael Aldrich Archive — Internet Online Shopping
- Centre for Computing History — ROCC Server, CH50187
- AB Connect — instrukcja obsługi
- Grupa Wdrożeniowa — wdrożenia i konsultacje